Koskowa Góra nie zostanie w sieci

Właśnie otrzymaliśmy od Tadeusza SP9XWY kiepską informację. Po trzymiesięcznym teście i uzgodnieniach z członkami klubów SP9KDR i SP9KPGK – koledzy zajmujący się utrzymaniem przemienników na Koskowej Górze zdecydowali się nie wejść z przemiennikiem SR9PC na stałe do sieci FM-LINK. W najbliższym czasie przemiennik zostanie odłączony od sieci i wróci do poprzedniej konfiguracji sprzętowej.

4 myśli w temacie “Koskowa Góra nie zostanie w sieci”

    1. Też bardzo ubolewamy. Ale trzymiesięczny test pokazał, że zainteresowanie radioamatorów z okolicy prowadzeniem łączności przez zlinkowany przemiennik było raczej umiarkowane. Odzywało się na nim za to całkiem sporo stacji zainteresowanych bardziej możliwością przeprowadzenia łączności lokalnej, a nie ogólnokrajowej. Chętnych do sfinansowania przemiennika brak. Wolontariuszy z okolicy do znalezienia wyjątkowo uciążliwego na tym przemienniku zakłócacza też nie było. Wszystko wskazuje więc na to, że przemiennik FM-LINK w tym rejonie kraju jest po prostu mało potrzebny. Dla tego rozumiemy decyzję kolegów. Jesteśmy również otwarci na propozycje podłączenia innych przemienników z tego regionu do FM-LINK. Ale przede wszystkim muszą się znaleźć chętni z okolicy do podjęcia się i sfinansowania takiej operacji.

      1. On by się może przydał a i chętni by się znaleźli. Problem bardziej taki, że kiedy tylko przyszło mi do głowy skorzystać to… akurat był odłączony od sieci dzięki szanownemu bekaczowi.
        Bardzo szkoda, miałem nadzieję, że wreszcie Małopolska zostanie pokryta fm-linkiem a tu klops. Trudno – mam nadzieję, że jeszcze powróci w te strony!

        1. Niestety – z fm-linkiem, czy bez – przeszkadzacze będą nadal. Tu plus był taki, że można było nad nimi zapanować. Teraz będą przeszkadzać do woli. Ale to poniekąd problem lokalnych użytkowników. Bo to jest ktoś z Was. Może sąsiad, może znajomy znajomego, a może kolega z klubu. Przeszkadza Wam, zróbcie z tym porządek. Weźcie antenę kierunkową, zbierzcie ekipę i znajdźcie go.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *